Zurych: Deszczowa piosenka na Viaduktstrasse

Środek stycznia a w Zurychu ciągle pada. Jest wietrznie, ponuro i zimno, ale nie na tyle, aby deszcz zamienił się w białe szaleństwo. Chmury zalegają nad miastem, rozpływając się w przeszywające chłodem krople deszczu. Wyglądam przez okno, wzdycham i przybieram postawę chłopczyka na powyższym zdjęciu. Siedzę bez ruchu, lekko przygarbiona, podpieram rękami podbródek, patrzę w […]

Czytaj dalej

Zurych Langstrasse – ulica spod ciemnych gwiazd

Dziś jestem w Casablance. To miejsce, w którym bywam. Urządzone nieco surowo, choć bardzo klimatycznie, wyposażone w proste stoły i fotele, które bardziej przypominają Amerykę z początku lat sześćdziesiątych, niż kawiarnię w ekskluzywnym, europejskim mieście. Znajduje się tu też  uroczy barek a w nim kawa, kawa, kawa i kawa. Tak. Odkąd mieszkam w Zurychu uraczyłam […]

Czytaj dalej

Tajemnica jarmarków

Za górą, za rzeką było sobie miasto a w nim jarmark świąteczny. Za następną górą i następną rzeką było sobie miasto a w nim jarmark świąteczny. Za kolejną górą i kolejną rzeką było sobie miasto a w nim jarmark świąteczny. Dwoiło się tym jarmarkom i troiło, aż w końcu im się rozmnożyło (rym!). Ale na […]

Czytaj dalej

10 zachwytów w Helwecji

Mijają trzy miesiące, odkąd mieszkam w Szwajcarii. To wystarczająco, żeby zdążyć zatęsknić. Wystarczająco też, żeby się zachwycić. Powodów ku temu okazuje się być wiele, dlatego być może dzisiejszy wpis doczeka się kontynuacji. Póki co, spojrzałam na swój dotychczasowy pobyt w Helwecji dość subiektywnie i skupiłam się na rzeczach, które mnie osobiście bardzo pozytywnie zaskoczyły, bądź […]

Czytaj dalej

Stoi na stacji lokomotywa

Kiedy po raz pierwszy spojrzałam na szwajcarski pociąg, zrobiło mi się miło. Po chwili spojrzałam po raz drugi i zrobiło mi się jeszcze milej. Potem znowu. I tak milej i milej, z każdym krokiem coraz milej, aż w końcu zasunęły się za mną drzwi i znalazłam się w środku. Szwajcarski pociąg zazwyczaj wygląda tak, jakby […]

Czytaj dalej

Jesienny Lindenhof

Jestem na stacji. Myślami już na tym zdjęciu. Wsiadam do pociągu S14, który zabierze mnie do miasta wież i zegarów. Wyglądam przez okno, widzę jak nie ma mnie tam, gdzie przed chwilą byłam. W słuchawkach dźwięczy Summertime głosem Cathy Berberian. A tymczasem summer’s almost gone. Mimozami jesień się zaczyna. Jesień to zdecydowanie jedna z moich […]

Czytaj dalej

Zurych: ulica dla bogaczy

Bahnhofstrasse. Najbardziej prestiżowa ulica w Zurychu. To właśnie tutaj znajdują się siedziby szwajcarskich banków i dziesiątki luksusowych sklepów z antykami, zegarkami i biżuterią. Jednym słowem: ze szwajcarską kwintesencją (no dobrze, to były dwa słowa). Szklane witryny lśniące na połysk, chodniki wypolerowane na glanc, sklepowe świecidełka bijące blaskiem od własnego splendoru. Żyć, nie umierać! Jeśli oczywiście […]

Czytaj dalej