Hej, dogonię lato I: Lozanna

Gdy lato odchodzi, rozpoczynam okres buntu. Mam ochotę tupnąć nogą i ruszyć w pogoń, aby zatrzymać w sercu uczucie swobody, które niezmiennie towarzyszy tej porze roku. Krajobrazy zielonych winnic, pola złocistych zbóż i kwitnące sady na tle błękitnego nieba. Orzeźwiająca woda z miejskiej fontanny, letnia sukienka i krem z filtrem przeciwsłonecznym. Już prawie cię mam… […]

Czytaj dalej

La Petite Venise – bajkowe chwile w Colmar

Mała Wenecja – tak zwykł nazywać lud zabytkowe centrum w Colmar, francuskim miasteczku, w którym wpływy burżuazyjne mieszają się z pruskim stylem bycia. Toć to w końcu Alzacja-Lotaryngia, mili Państwo. Uwaga! Wizyta w Colmar grozi poważnymi konsekwencjami: oczarowanie, względnie obaśniowanie, gwarantowane jest każdemu, kto tylko będzie mieć szczęście, aby nacieszyć oczy widokami jak z bajki. […]

Czytaj dalej

Książki, ośmiornice i video games – czyli paryskie reminiscencje

Paryż. Brzmi górnolotnie i jednocześnie sztampowo. Jednak ten Paryż, do którego Was dzisiaj zabiorę, zabrzmi nieco inaczej. Będzie uginać się pod ciężarem książek na półkach oraz spacerować ulicami z uśmiechem na twarzy. Będzie biegać po tajemniczych ogrodach i wreszcie pojmie, że otaczający go świat ma, wbrew pozorom, wiele wspólnego z grami video sprzed kilku dekad. […]

Czytaj dalej

Gornergrat. Tajemnica walizki

Ponad trzy tysiące metrów nad poziomem morza pokryte śnieżną powłoką. Armia lodowców otoczonych szeregiem czterotysięczników. Promienie słońca, których natężenie nie daje zapomnieć o tym, że jest się bliżej nieba. Ze szczytu Gornergrat (3089m n.p.m.), na który wyjechałyśmy razem z L. kolejką, kierujemy się w dół. Próbujemy na butach. Uchodzimy kawałek, ale coś nas zaczyna niepokoić. […]

Czytaj dalej

Jego wysokość Matterhorn

Była sobie mała wioska, wokół której wznosiły się potężne masywy górskie. Jeden z nich natura obdarzyła kształtem wybitnie reprezentatywnym – takim, jaki powstaje w wyobraźni, kiedy tylko pada słowo góra. Widzicie ją? Samotna, szpiczasta, potężna, majestatyczna. Matterhorn! A wioska, która leży u jego stóp to oczywiście Zermatt. Mekka alpinistów, japońskich turystów, wielbicieli śniegu i sportów zimowych. Z […]

Czytaj dalej

Stille-Nacht-Kapelle i melodia z Solnogrodu

Jest grudzień. Śpiewam świąteczne piosenki. Z moimi melodiami, miesza się jedna, tajemnicza, nieznana: melodia z Solnogrodu. Austria mi śpiewa, Austria mnie woła, więc muszę się z nią zobaczyć (klik). I tak jak Wam wspominałam, mam tam coś do załatwienia. Kiedy już jestem w Solnogrodzie, wsiadam do pociągu i jadę nim do Oberndorf bei Salzburg. To […]

Czytaj dalej

Tajemnica jarmarków

Za górą, za rzeką było sobie miasto a w nim jarmark świąteczny. Za następną górą i następną rzeką było sobie miasto a w nim jarmark świąteczny. Za kolejną górą i kolejną rzeką było sobie miasto a w nim jarmark świąteczny. Dwoiło się tym jarmarkom i troiło, aż w końcu im się rozmnożyło (rym!). Ale na […]

Czytaj dalej